Dziewiętnastego marca w murach kleczewskiej biblioteki gościła popularna pisarka powieści obyczajowych – Iza Maciejewska.
Czwartkowe popołudnie w Bibliotece Głównej w Kleczewie należał do tych, które zostają w pamięci na długo. Iza Maciejewska udowadnia bowiem, że literatura popularna może iść w parze z głęboką autorefleksją i ogromnym dystansem do świata.
Energia, z jaką pisarka rozpoczęła spotkanie, od razu skróciła dystans między nią a czytelnikami. Maciejewska, znana z ciętego języka i bezkompromisowości, nie zawiodła oczekiwań. Zamiast sztywnego odczytu, publiczność otrzymała żywy dialog pełen anegdot zza kulis powstawania jej książek.
Podczas spotkania autorka zdradziła, że inspiracje czerpie z codziennych, często absurdalnych sytuacji, które większość z nas ignoruje. „Pisanie to dla mnie forma porządkowania chaosu, który mamy w głowach” – mówiła, wywołując potakiwania ze strony zgromadzonych. Nie zabrakło też trudniejszych pytań o proces twórczy i radzenie sobie z krytyką, na które Maciejewska odpowiadała z rozbrajającą szczerością.
Jeśli ktoś szukał inspiracji do zmian lub po prostu chciał poczuć, że w swoich codziennych zmaganiach nie jest sam, to spotkanie było strzałem w dziesiątkę. Iza Maciejewska pokazała, że jej największą siłą jest prawda – czasem niewygodna, ale zawsze podana w mistrzowskim stylu.





