Po raz kolejny, przygotowując grudniowy numer „Gazety Kleczewskiej” zwróciliśmy się do osób pełniących funkcje publiczne, działaczy społecznych oraz przedstawicieli instytucji i organizacji pozarządowych z terenu gminy z prośbą o podzielenie się z Czytelnikami zarówno planami na tegoroczne święta, jak i wspomnieniami z lat minionych. Co najbardziej zapadło w pamięć, a co dziś tworzy atmosferę świąt? Dziękujemy za pełne ciepła słowa przesłane do naszej redakcji.



Edyta Kolasińska
Dyrektor Centrum Usług Wspólnych w Kleczewie. Zbliżające się święta Bożego Narodzenia to dla mnie szczególny czas, to moment zatrzymania, powrotu do rodzinnych tradycji oraz chwila, w której mogę na nowo wsłuchać się w to, co naprawdę ważne.
Na co dzień mierzę się z wieloma obowiązkami i wyzwaniami, dlatego właśnie ten wyjątkowy okres w roku przypomina mi o wartości bliskości, wdzięczności oraz o potrzebie budowania relacji, które dają siłę i ukojenie. Świąteczne przygotowania, rozmowy przy stole i cisza przeplatana śmiechem pozwalają mi odzyskać równowagę i przypominają, jak wielką wartość ma obecność drugiego człowieka.
Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą niepowtarzalną atmosferę – ciepło domowego ogniska, zapachy, które przywołują wspomnienia z dzieciństwa, światło choinki rozpraszające codzienne troski. Ten szczególny czas ma dla mnie również głębszy, duchowy wymiar – wzbudza uczucie wdzięczności, skłania do refleksji i niesie nadzieję, która rodzi się w nas na nowo wraz z każdym świątecznym porankiem.
Święta spędzę w gronie najbliższych – w domu rodzinnym moim i mojego męża. Te dwa miejsca to dla mnie przestrzenie pełne miłości, spokoju i wzajemnego wsparcia, gdzie mogę z pokorą spojrzeć na miniony rok i z ufnością na kolejny.
Z całego serca życzę Państwu, aby tegoroczne święta Bożego Narodzenia były pełne pokoju, życzliwości i bliskości. Niech przyniosą odpoczynek, dobre rozmowy oraz obecność tych, którzy są Państwu szczególnie bliscy. A nadchodzący rok niech obfituje w dobre decyzje, siłę i wiarę, że każdy dzień niesie nowe możliwości.
Iwona Muszyńska
Sołtys Sołectwa Marszewo, przewodnicząca Miejsko-Gminnej Rady Kobiet w Kleczewie. Święta Bożego Narodzenia tradycyjnie spędzę w gronie najbliższej rodziny. Nie wyobrażam sobie kolacji wigilijnej, gdzieś na wyjeździe. Może to tradycja, może przyzwyczajenie, ale wszystkie wspomnienia dotyczące świąt to skojarzenie z domem rodzinnym. Święta z mojego dzieciństwa, a te współczesne różnią się pod wieloma względami. Dzisiaj trudno zrozumieć dzieciom i wnukom, że nie mieliśmy tylu prezentów, a na choince zawieszaliśmy cukierki, którymi mama dzieliła sprawiedliwie po rozebraniu drzewka. Śmieją się ze mnie jak opowiadam, że otrzymane od wuja przed świętami pomarańcze schowałam (aby dotrwały do świąt) w szafce z ubraniami i niestety nie doczekały, bo zgniły (po co chować pomarańcze?). Gdy wracam wspomnieniami do lat wcześniejszych, to widzę zupełnie inny świat, mniej pośpiechu, mniej komercji, więcej życzliwości i wspólnie spędzonego czasu. Wiem, że tego czasu już się nie cofnie, ale warto pielęgnować wspomnienia i rodzinne tradycje przekazywać z pokolenia na pokolenie. Pamiętajmy, że najcenniejsze prezenty to nie te pod choinką, ale chwile spędzone z najbliższymi, których kochamy. Życzę wszystkim, aby tych chwil było jak najwięcej, wykorzystajmy ten świąteczny czas jak najlepiej, a 2026 rok niech przyniesie dużo radości, satysfakcji i spełnia marzenia.
Wojciech Sypniewski
Komendant Komisariatu Policji w Kleczewie. Okres świąt Bożego Narodzenia stanowi dla mnie szczególny czas spotkań z najbliższymi. W bieżącym roku planuję spędzić święta w sposób tradycyjny tak jak zawsze w gronie rodziny, poświęcając ten czas na wspólne rozmowy, odpoczynek, spacery oraz spokojne celebrowanie wspólnych chwil. Jedną z naszych nowych tradycji jest wieczerza wigilijna przygotowywana przez córkę i jej męża podczas której cała nasza rodzina spotyka się w ich domu. Każdy przygotowuje swoje ulubione potrawy, które następnie trafiają na wigilijny stół. Wieczór ten spędzamy na wspólnym kolędowaniu i oczywiście idziemy do kościoła na pasterkę. To właśnie obecność najbliższych, wspólnie spędzony czas oraz świąteczna atmosfera w trakcie rodzinnych spotkań i tradycyjne potrawy tworzą dla mnie istotę Świąt Bożego Narodzenia. Na przestrzeni wielu lat mojej pracy zdarzało się również, że okres świąteczny spędzałem na służbie dbając o bezpieczeństwo innych. Nawet w takich okolicznościach starałem się, aby w miarę możliwości świąteczny nastrój towarzyszył nam także podczas realizacji obowiązków służbowych.
Przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich „Dzieuchy z Klasą”. Święta Bożego Narodzenia to dla naszej rodziny wyjątkowy i pełen wzruszeń czas. Co roku z ogromną radością przygotowujemy się do nich wspólnie z mężem Maciejem oraz naszymi dwiema córkami, Elizą i Amelią. Każdy z nas ma swoje zadania, a wszystkie przygotowania wypełnia muzyka świąteczna i tradycyjne kolędy, które sprawiają, że dom od samego rana tętni ciepłą, magiczną atmosferą. Nasze córki dbają o to, by cały dom wyglądał wyjątkowo – z zaangażowaniem dekorują wnętrza i stroją stół, który co roku prezentuje się pięknie i odświętnie. Mój mąż Maciej natomiast przejmuje dowodzenie w kuchni, smażąc na świeżo karpia oraz przygotowując najlepszy barszcz czerwony, którego smak kojarzy nam się z prawdziwą, domową Wigilią.
Ten dzień jest u nas jeszcze bardziej szczególny, ponieważ Eliza obchodzi urodziny właśnie w Wigilię. Zanim zasiądziemy do stołu, oprócz kolęd śpiewamy również gromkie „Sto lat”, a w powietrzu miesza się radość świąt z urodzinowym świętowaniem. To tradycja, która co roku wywołuje wiele uśmiechów i czyni ten dzień absolutnie niepowtarzalnym.
Zanim rozpoczniemy wieczerzę, wspólnie kolędujemy, celebrując chwilę bycia razem. Po wspólnej kolacji nadchodzi czas na prezenty, które sprawiają nam ogromną radość, a później odwiedzamy naszych najbliższych, kontynuując rodzinne spotkania przez kolejne świąteczne dni.
Z poprzednich lat najbardziej zapadły mi w pamięć właśnie te proste, ale najpiękniejsze momenty – zapach potraw unoszący się w domu, śmiech córek podczas przygotowań, brzmienie kolęd i uścisk bliskich. To wszystko sprawia, że święta w naszej rodzinie są czasem prawdziwej magii, ciepła i bliskości.
Stanisław Figurski
Trener Boksu KS Feniks Kleczew. Radosne niech będą święta! W dobrej kondycji i koniecznie z najbliższymi. Bo to oni są moim najlepszym prezentem pod choinkę. Kiedy byłem dzieckiem, Boże Narodzenie zwiastowało jedną rzecz – do sklepu przywożono pomarańcze, a ja marzyłem, żeby dostać chociaż jedną! A skoro o jedzeniu – to nie wyobrażam sobie świąt bez bigosu mojej żony, sernika szwagierki i pierogów mojej kochanej teściowej. My lubimy być razem, rozmawiać ze sobą i cieszyć się z drobiazgów. To jest taki czas, kiedy trudne i poważne sprawy odkładamy na bok, a do domu zapraszamy rytuały: wspólne ubieranie choinki, dekorowanie domów i pieczenie pierników.
Staram się, by święta dla tych, których kocham: żony Danuty, córki Marleny, wnuczki Sary i zięcia Daniela oraz dla najbliższej rodziny, były magiczne. To mnie uszczęśliwia. Najważniejsze, abyśmy w tym byli razem, bo to łączy. Bardzo Państwu życzę, aby te świąteczne chwile stały się dla Państwa najpiękniejszym wspomnieniem.
Moim podopiecznym, z całego serca, życzę odwagi w ataku, by każde pokonanie własnej słabości było zwycięską rundą, a także wiary w siebie. Bądźcie niepokonani i nie odpoczywajcie od treningów, bo za rok kolejna Kleczewska Gala Boksu z kibicami i fanami, którzy już szykują dłonie do oklasków. A Mikołaj niech zamieni worek treningowy na ten pełen prezentów dla wszystkich, czego sobie i Państwu serdecznie życzę.






