Pierwszy tegoroczny atak zimy trochę nas zaskoczył zwłaszcza obfitymi opadami śniegu. Temperatura spadła o kilka stopni poniżej zera. To utrudniło odbiór bioodpadów. Niektóre zamarzły w pojemnikach i nie można było ich opróżnić.
Jak łatwo przewidzieć efektem były telefony do operatora, czyli Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kleczewie Sp. z o.o., z reklamacjami. Trzeba pamiętać, że odpady pochodzenia biologicznego charakteryzują się zazwyczaj dużą wilgotnością i w okresie zimowym, przy ujemnych temperaturach często zamarzają. Jednocześnie przywierają do dna lub boków brązowego kosza. To utrudnia ich opróżnienie. Zbyt gwałtowne próby mogą prowadzić do uszkodzenia pojemnika. Niestety nie ma skutecznego sposobu usunięcia zamarzniętych bioodpadów. Trudno też oczekiwać, że pracownicy firmy odpowiedzialnej za odbiór odpadów będą „odkuwali” setki koszy każdego dnia.
Przewidując, że trochę „przymrozi”, możemy prewencyjnie na dno pojemnika włożyć karton lub papier. Ważne jest również to, aby nie przeładowywać kosza, nie ubijać bioodpadów i, o ile to możliwe, przechowywać pojemnik w pomieszczeniu mniej narażonym na duży spadek temperatury. Można również przed wystawienie oddzielić przymarzniętą do ścian czy dna masę odpadów, jeśli się uda. W innym przypadku potrzebna jest cierpliwość – wyższa temperatura i oczekiwanie na kolejny termin odbioru odpadów. (and)






