Home / LISTOPAD 2025 / Wielki mecz Sokoła. Show Oskara Kubiaka

Wielki mecz Sokoła. Show Oskara Kubiaka

Kto nie był na meczu Sokoła Kleczew z Podbeskidziem Bielsko-Biała, to naprawdę może żałować. Miejscowi pokonali 5:2 kolejną uznaną drużynę w polskiej piłce Po raz kolejny próbkę swojego talentu pokazał Oskar Kubiak.

31 października:

Sokół Kleczew – Podbeskidzie Bielsko-Biała

5:2 (3:1)

Dziewiętnastolatek otworzył wynik już w ósmej minucie. Im dłużej przebywał na boisku, tym pewniej się czuł – w środkowej części meczu skompletował hat-tricka. Dzięki temu strzelił już 11 goli. Ale nie tylko on dał powody do radości kibicom z alei 600-lecia. Po jednym trafieniu zanotowali Maciej Śliwa (w ubiegłą niedzielę asystował Kubiakowi) i Mateusz Bartosiak. To ich odpowiednio czwarte i drugie trafienia w sezonie.

Podbeskidzie Bielsko-Biała to kolejna ekipa z piłkarzami, którzy na niejednym boisku (także w Ekstraklasie) zarabiali na chleb. Wymienić trzeba choćby Konrada Forenca (Zagłębie Lubin), Marcina Urynowicza (Górnik Zabrze), Dalibora Takaca (słowacki MFK Ružomberok, Korona Kielce), czy Daniela Dziwniela (Ruch Chorzów, Zagłębie Lubin). Bramki dla przyjezdnych zdobywali jednak znacznie młodsi koledzy: Bartosz Martosz i Lucjan Klisiewicz, który ustalił wynik meczu.

Mecz od 8 minuty przebiegał pod dyktando Sokoła. Tylko na początku meczu goście mieli coś do powiedzenia, gdyż w 3 i 5 minucie strzelali na bramkę bronioną przez Szymkowiaka, a dwie minuty później wykonywali rzut rożny. Odpowiedź Sokoła była błyskawiczna. w 8 min kapitalnym podaniem do Kubiaka popisał się Laskowski. Kubiak nie marnuje takich okazji. Błyskawicznie dopadł do futbolówki i z pola karnego oddał silny strzał, który był nie do obrony dla bramkarza Podbeskidzia. W 17 minucie to z kolei on „obsłużył” Macieja Śliwę. Pomocnik Sokoła wymanewrował w polu karnym obronę gości i strzałem z bliskiej odległości nie dał szans Forencowi.

Dwubramkowe prowadzenie, pomimo kolejnych okazji do zdobycia przez Sokoła bramek (w 14 i 15 min strzały Kubiaka i Bartosiaka obronił bramkarz przyjezdnych), utrzymywało się do 23 minuty. Wtedy to goście przeprowadzili pierwszą od dłuższego czasu składną akcję, którą celnym strzałem z ok. 16 metrów zakończył Martosz.

Utrata bramki nie podcięła biało-zielonym skrzydeł. W 26 min piłka po strzale Bartosiaka obiła poprzeczkę bramki strzeżonej przez Forenca. Siedem minut później doszło do akcji, którą można nazwać „kopiuj-wklej” sytuacji z 8 minuty. Zmienił się tylko asystujący. Był nim Retlewski, którego podanie na trzecią bramkę dla Sokoła zamienił Kubiak.

Po przerwie znów trafił Kubiak. Stratę piłki gości pod polem karnym Sokoła wykorzystał Zimmer, który z przejętą piłką ruszył do przodu. Cała akcja zakończyła się dośrodkowaniem Sangowskiego w pole karne, gdzie znakomicie zachował się Kubiak, zdobywając swoją trzecią bramkę w tym meczu. Zwycięstwo w 86 minucie przypieczętował Bartosiak, który po obronie przez bramkarza gości strzału Retlewskiego nie miał problemu z umieszczeniem piłki w bramce „Górali”.

Rozmiary porażki do 2:5 zmniejszył w 88 minucie Klisiewicz.

Wygrana pozwoliła Sokołowi wydostać się ze strefy barażowej i oddalić od niej na punkt (trzy nad miejscami oznaczającymi spadek).